Giełdy zleceń
W naszym kraju istnieją, w sumie dwie, liczące się strony zrzeszające freelancerów.
Raz jeszcze jednak chciałbym zaznaczyć że to dżungla, i łatwo zostać oszukanym. Postaram się opisać kilka wad i zalet tych dwóch portali, a na koniec wspomnę o dodatkowym bardzo ciekawym projekcie działającym już od jakiegoś czasu. Oprócz tego orientacyjny cennik.
Zlecenia.Przez.NetW naszym kraju istnieją, w sumie dwie, liczące się strony zrzeszające freelancerów.
Raz jeszcze jednak chciałbym zaznaczyć że to dżungla, i łatwo zostać oszukanym. Postaram się opisać kilka wad i zalet tych dwóch portali, a na koniec wspomnę o dodatkowym bardzo ciekawym projekcie działającym już od jakiegoś czasu. Oprócz tego orientacyjny cennik.
Chyba jedna z pierwszych stron zajmująca się łączeniem klienta i wykonawcy w pracy przez internet.
Strona posiada ogrom zalet, ale niestety też sporo wad. Zacznij od tej pozytywnej części.
Przede wszystkim strona jest bardzo przejrzysta, intuicyjna. Posiada swój wewnętrzny system ocen zarówno zleceniodawcy jak i zleceniobiorcy, zbliżony do tego znanego nam z Allegro. Występuje zarówno wymiana "liczbowa" jak i tekstowa. Aby zwiększyć wiarygodność konkretnych osób, mamy możliwość połączyć swoje konto ze znanymi stronami takimi jak, allegro, goldline, czy digart. Plusem jest również to że w większości zleceń tylko zleceniodawca widzi oferowane kwoty. Eliminuje to fałszywą konkurencję, gdzie cenę specjalnie ustawia się niższą niż reszta, aby zwiększyć swoje szanse. Każdy więc wycenia zlecenie osobno. Z punktu zleceniodawcy wygodna jest również możliwość dodawania prywatnych notatek do licytujących osób. Dobre jest to że często po kilku zleceniach udaje się rozpocząć regularną współprace z daną firmą, i możemy przestać startować w przetargach. Sporo niestety można powiedzieć też w temacie wad. Największą z punktu widzenia Geek'a jest spora konkurencja, głównie osób nie mających pojęcia o netykiecie, stawkach, czy prawidłowych sposobów realizacji takich zleceń. Często niestety licytują miażdżąco niskimi stawkami, gdzie nikt próbujący się z tego utrzymać, nie może sobie na takie pozwolić. Cierpią na tym wszyscy, zarówno zleceniodawcy (praca jest często wykonana nierzetelnie, nie prawidłowo, albo nie dokładnie, za to tanio), ale też zleceniobiorcy (coraz niższe stawki generują coraz mniejsze zarobki, i coraz mniejszą chęć do pracy). Dla gimnazjalisty 100 zł zarobione za 15 godzin pracy przy redagowaniu tekstów zapleczowych to sporo. Dla freelancera próbującego utrzymać się całkowicie z sieci, często okazuje się nie wystarczającą kwotą. Duża konkurencja niskich ofert, niestety generuje też problemy przy złapaniu prostszych zleceń (pod niektórymi zadaniami licytuje nawet po 50 osób...). Największą wadą zpn jest w chwili obecnej wprowadzony abonament. Aktywacja konta kosztuje 12 zł. Później możemy licytować w 15 zleceniach miesięcznie. Roczny abonament premium który znosi wszystkie ograniczenia kosztuje aż 495 zł. Sporo - ale dla osób które chcą się tym zajmować na poważnie - szybko się zwróci. Poza tym często udaje się stała i regularna współpraca z jakąś firmą. Dzięki temu po dłuższym czasie, nie zaglądamy już na portal a wykonujemy zlecenia dla zaprzyjaźnionej firmy.
Oferia.pl
Partner grupy Allegro. Można tam znaleźć pracę praktycznie w każdej dziedzinie. Największym problemem jest ilość licytujących, często nie mających pojęcia jak wycenić zlecenie - stąd niskie stawki. Osobiście znalazłem tam pracę tylko raz. Sam serwis dla mnie jest niezbyt czytelny, wiem że również istnieje tam płatne konto premium. Po więcej odsyłam bezpośrednio na stronę. Grupa Allegro przygotowała łącznie ponad półgodzinny materiał wprowadzający.
Oferię osobiście odradzam.
Właściwie to w chwili obecnej jedyne dwa liczące się portale w Polsce na których geek znajdzie dla siebie pracę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz